Toksyny komunikacyjne

Jakie znasz toksyny komunikacyjne?

W piątek jadąc do Klienta na szkolenie przesłuchałem bardzo ciekawego podcastu Menedżer Plus – Mariusza Chrapko i jego rozmowę z Ewą Błaszczak o kolorach osobowościowych.

Bardzo zaciekawił mnie jeden z wątków rozmowy – TOKSYNY KOMUNIKACYJNE. Okazuje się, że nasz mózg gadzi nie tylko nie lubi zmian ale również tworzy hamulce, które kompilują porozumiewanie się i rozwiązywanie problemów .

Nasz mózg gadzi gdy czuje się atakowany po prostu się broni. Broni używając kilku prostych schematów:

  1. Atakuj (FIGTH)
  2. Uciekaj (RUN AWAY)
  3. lub ….UDAWAJ TRUPA

Zdziwiło mnie, ze takie same zachowania wykorzystuje w komunikacji z innymi. Gdy mózg gadzi poczuje zagrożenie, gdy czuje się atakowany i czuje, że ktoś chce go zdenerwować albo osłabić zaczyna używać kilku toksycznych zachowań.

  1. Pierwsza TOKSYNA jest typem FIGHT (WALCZ).

Gdy nasz mózg czuje się zagrożony zaczyna atakować. Gdy usłyszy komunikaty, które powodują jego dyskomfort, zaczyna atakować.

Mózg ZAMIAST skupiać się na rozwiązaniu, gdy nie wie jak rozwiązać sprawę, zaczyna szukać WINNYCH i ich atakować.

Sygnały, które nam pokazują, że ktoś kto nie wie jak rozwiązać sprawę zaczyna się bronić to jego komunikaty typu:

👉 głupi pomysł, co on wymyślił,

👉 co to za głupoty,

👉 co za idiota to wymyślił.

 

  1. Druga TOKSYNA ma typ RUN AWAY (UCIEKAJ)

 

Gdy czujemy się zagrożeni wysyłamy komunikaty obronne.

Takie komunikaty brzmią przeważnie tak:

 

👉 ale nikt mi o tym nie mówił!

👉 to nie było ustalone,

👉 umawialiśmy się inaczej,

👉 nie mam tego w kompetencjach

Tu też szukamy winnego, zamiast zastanawiać się nad kreatywnym rozwiązaniem problemu.

 

  1. Trzeci model obronny to udawanie UDAWANIE TRUPA.

Gdy nasz mózg gadzi gdy nie wie jak się zachować to …UDAJE TRUPA:

👉 milczy

👉 udaje, że nie zauważył maila, smsa, udaje, że to jego nie dotyczy.

To też taktyka, która utrudnia rozwiązywanie problemów..

 

  1. Jest jeszcze dodatkowa czwarta TOKSYNA. – Używanie SARKAZMU w czasie spotkań.

 

Często mówi się, że sarkazm to zaleta ludzi inteligentnych. Tak to prawda, żeby stworzyć sarkazm mózg musi skorzystać z dwóch półkul. Ludzie bardzo kochają go nadużywać. Okazuje się, ze jego nadmiar jest ogromnym HAMULCEM kreatywności. Sarkazm tworzy sytuacje, w których druga osoba musi się bronić.

Gdy mózg się broni 👉 przestaje myśleć konstruktywnie.

Gdy jesteśmy w środowisku, gdy sarkazm jest głównym narzędziem rozmowy to nie ma tam BEZPIECZEŃSTWA. A bez bezpieczeństwa nikt nie odważy się mówić pomysłów, które wymyśli. Mózg zamiast tworzyć rozwiązanie problemu zacznie się bronić przed innym sarkazmem i pracować nad celną ripostą.

Problem przestaje być czymś kluczowym. Głównym zajęciem jest wtedy czujność przed czyimś napadem i myślenie jak się obronić. SARKAZM jest więc kolejnym elementem, który powoduje blokady w zespole.

Co myślisz o tych TOKSYNACH? Jakie znasz inne? Co według Ciebie jeszcze blokuje zespół przed kreatywnym rozwiązywaniem problemów?