Sztuka słuchania

Sztuka słuchania.

Zacznę od trudnego pytania. Tak z ciekawości: czy uważasz się za dobrego słuchacza?  Czy uważasz, że jesteś dociekliwy i przeważnie wiesz lub domyślasz się co inni myślą? Pewnie tak. Mam rację? Większość osób tak uważa. Do tego wątku zaraz wrócę.

Jak to jest z tym słuchaniem czy jest ono ważne? Czy może ważniejsze jest piękne mówienie?

Zalety mówienia

Od dzieciństwa otoczenie wpaja nam, że wspaniale formułowane zdania są niesamowitą wartością. Pewność siebie, dynamiczność, umiejętność wypowiadania swoich myśli, dyskutowanie i  zabieranie głosu to zalety, o których wiele osób marzy.

Zazwyczaj uważa się, że ten kto dużo mówi, musi być mądry, komunikatywny i ma większą władzę nad drugim człowiekiem. Często tak bywa. Są mówcy, którzy potrafią porwać tłumy i mobilizować innych do działania. Mówienie daje pewną, często niezauważalną władzę.  Uznajemy, że gdy uda nam się zagadać drugą osobę, to:

  • wpłyniemy na jej myślenie i zachowanie,
  • przejmiemy kontrolę nad sytuacją,
  • czujemy się mądrzejsi.

Bywa, że tak jest.

Ale czy tak jest naprawdę?

Zalety słuchania

Już w starożytności Zenon z Kition zwrócił uwagę na fakt:

Zenon z Kition

„Natura dała nam dwoje uszu i jedne usta,

żebyśmy dwa razy więcej słuchali niż mówili.”

Psychologowie bardzo późno dostrzegli wartość i znaczenie słuchania w życiu człowieka. Umiejętność słuchania jest równie ważna a może nawet ważniejsza.

Wysłuchanie drugiego człowieka daje:

  • ulgę,
  • rozładowuje emocje,
  • pozwala lepiej poznać drugą osobę,
  • buduje też zaufanie.

W skutecznym porozumiewaniu się, tak samo ważne jak przekazywanie informacji jest słuchanie.

Uznaje się 4 poziomy słuchania:

  1. Kosmetyczne – pewnie je znasz. To takie gdy mąż ogląda mecz, a żona prosi go o  wyrzucenie śmieci ;), albo gdy prosisz dziecko o to, żeby posprzątało swój pokój 😉
  2. Konwersacyjne – to słuchanie też jest bardzo popularne. To takie jak spotkają się dwie przyjaciółki i opowiadają, która kupiła atrakcyjniejszą torebkę po lepszej cenie, albo o tym w którym kolorze sukienki jest lepiej.
  3. Aktywne – takie gdy, zaczynamy skupiać się wyłącznie na problemie drugiej osoby i staramy się wspólnie z nią go rozwiązać.
  4. Głębokie – najtrudniejsze! To takie gdy w 100% skupiamy się na drugiej osobie i słuchamy jej bez oceniania, sugerowania ( co ma zrobić), gdy skupiamy się na tym co czuje i co myśli.

Głęboka, międzyludzka komunikacja wymaga zbliżenia się ludzi do siebie, chęci zrozumienia drugiego człowieka, odwagi wyjścia ze swoich własnych szufladek i wejścia w świat myśli i uczuć drugiej osoby. Wiele ludzkich kłopotów wynika z tego, że ludzie nie słuchają, co do siebie mówią. Zgadują, że rozumieją drugą osobę, a nic o niej nie wiedzą.

Bardzo często idziemy na skróty. Łatwiej nam przykleić komuś jakąś łatkę i etykietę, niż go zrozumieć.  Śpieszymy się i ucieka nam to co w drugiej osobie jest ciekawe, inne niż nasze i wartościowe. Nawet w rodzinie, tam gdzie słuchanie powinno być pielęgnowane, zastępowane jest oglądaniem telewizji, lub działaniem, które nie pozwala nam poznać  co myśli dziecko, partner czy mama lub tato.

Okazuje się,  że paradoksalnie pohamowanie się przed własnym ego i przyznanie się do tego, że ja naprawdę wiem mniej o drugiej osobie niż On sam, jest dla nas wielkim wyzwaniem.

Przyznaj się, czy w ciągu ostatniego tygodnia, ktoś Ciebie głęboko wysłuchał! Tak prawdziwie. Nie komentując, nie podpowiadając, nie sugerując własnych pomysłów i nie dając własnych recept na to jak być szczęśliwszy. Po prostu słuchając tylko Ciebie. Bez radia, pośpiechu, bez komórki w ręku. Czy ktoś ostatnio tak w 100% był zainteresowany tylko Tobą. Bez oceniania, bez podpowiadania, bez sugestii co masz zrobić?

Wiesz, że większość osób nie ma takich doświadczeń!

Kurcze paradoks. Większość osób uważa się za dobrych słuchaczy, a mało kto jest wysłuchany? Jak to jest?!!

 Dalaj Lama

Dalaj Lama mówi:

„Kiedy mówisz powtarzasz jedynie to co już wiesz, gdy słuchasz, masz szansę nauczyć się czegoś nowego”

Głębokie słuchanie jest sztuką i ogromnym wysiłkiem. Ogromnym. Ale naprawdę wartym olbrzymich pieniędzy. Daje nam ZAUFANIE. Coś delikatnego, ale będące najbardziej wartościową walutą jaką można sobie wyobrazić. Nie dolary, nie złotówki, ruble tranferowe czy euro. Najważniejszą naszą walutą jest właśnie zaufanie. To dzięki niej, możemy „kupić” świetne relacje z dziećmi, z bliskimi, rodziną, przyjaciółmi a także z naszymi klientami.

Tak, z Klientami! Bo Klient też chce czuć się wysłuchany i zadbany. Jest w stanie zapłacić dużo więcej niż myślisz właśnie za to, że go wysłuchałeś! Za to, że Ci zaufa dużo bardziej niż komuś innemu.

Fenomenem słuchania jest jeszcze jadna bardzo istona rzecz. Tu też nie można iść na skróty. W prawdziwym słuchaniu bardzo trudno oszukać. Nie ma idealnych technik słuchania. Bo to nie technika! To prawdziwa ciekawość drugiego człowieka buduje zaufanie.

Zobaczcie jak to działa.  Postaraj się dziś porozmawiać z kimś bliskim bez oceniania, bez podpowiadania i bez sugerowania co ma zrobić.  Sprawdź czy to działa. Bardzo polecam. Warto.

PS. Jeżeli chciałbyś coś jeszcze dowiedzieć się o takim słuchaniu to zapraszam na warsztat. Już 10 października w Warszawie: Sztuka sprzedaży – zgodnej z własnymi wartościami.