Jak poprawić biznes dzięki 1% zmianom? Personel cz.2

Ubiegły mój tydzień był trochę intensywny. Druga część 1% zmian w obrębie motywacji PERSONELU pojawia się trochę później. Jak się na coś czeka to się bardziej ceni 😉 Wierzę, że dzięki temu jeszcze bardziej Was ten artykuł zaciekawi. Ok. Wiem co powiecie:  „To się okaże! Zobaczymy?!” 😉 No to zobaczymy razem.;)

Ponownie dostałem całkiem obfitą dawkę Waszych podpowiedzi. Za wszystkie serdecznie dziękuję. Teraz  składam i niech inspirują innych.  Niech 1%-owe zmiany dają Wam siłę! 😉

Zaczynamy:

  1. Mini fitness.

Pierwsza 1%-owa zmiana to ćwiczenia w firmie. Już dziś są firmy, do których przychodzą trenerzy na kilkanaście minut i razem z pracownikami robią ćwiczenia rozciągające. Mała przerwa od pracy na pewno dobrze robi. Pracownicy lekko się relaksują i odprężają a dodatkowo odchodząc od biurka na chwilę zmieniają perspektywę. Zdrowszy pracownik zdecydowanie mniej chodzi na chorobowe i jest dużo efektywniejszy w pracy. Ten pomysł osobiście bardzo mi się podoba! Zamiast firm zewnętrznych można robić codzienne takie 10 minutowe ćwiczenia we własnym gronie. Każdy pracownik wprowadza 1 ćwiczenie. Łatwe?

  1. Mini masaże.

To też moda ostatnich miesięcy. Firmy oferują 5 minutowe masaże dla pracowników. Przyjeżdżają do firm masażyści by pomóc pracownikom przez chwilę odpocząć. Krótki relaks odpręża, relaksuje i jest ekstra miłym dodatkiem do codziennej pracy.  Efekt taki sam, jak wcześniej. Zdrowszy i zadowolony pracownik pracuje na większym luzie i jest mocniej zaangażowany w pracę.

  1. Uśmiech.

Tak powtarzam ten punkt. Uśmiech jest jednym z najprostszych 1%-owych elementów, które każdy może wykorzystać w pracy: szef, dyrektor, kierownik czy pracownik. Każdy dzięki niemu może coś zyskać.

  1. Integracja.

Ogólnie mówiąc wspólne wyjścia. W jednej z firm (miała kilku pracowników) co piątek szefowie zabierali pracowników na obiad. W luźniej atmosferze przy posiłku wszyscy mogli przedyskutować pomysły, które w biurze czasami nie wychodziły poza głowę pomysłodawcy. W innej firmie organizowany jest dzień pizzy. Pracownicy wychodzą do pizzerii, integrują się a dodatkowo rozmawiają o tym co można poprawić w firmie.  Można też zaproponować dzień kebaba, pączka czy dzień sałatki.  Firma każdemu pracownikowi fundowałaby mały posiłek. Małe imprezy integracyjne pozwalają na wyartykułowanie bardzo ciekawych pomysłów i rozwiązań. Warto zaplanować sobie takie działania.

  1. Świętowanie małych sukcesów w firmie.

Zdobycie nowego klienta, zdobycie pierwszego klienta, poprawienie obrotów firmy o 5%, podpisanie dużego kontraktu,  zdobycie 10 nowych klientów w ciągu miesiąca (akurat liczba w zależności od branży może być inna), wprowadzenie nowego procesu, który rewelacyjnie działa od miesiąca itp. W jednej z firm, na przykład, szefowa kupuje na zakończenie okresu księgowego tort dla pracowników.

  1. Zwiększenie bezpieczeństwa pracownika.

Kolejnym pomysłem jest stworzenie systemu motywacyjnego dającego bezpieczeństwo pracownikowi. Warto przyjrzeć się strukturze wynagrodzeń każdego pracownika.

Bywa, że wynagrodzenie ma kilka składowych np. podstawa, premia za realizację zadań, prowizja od przychodów itd.  Gdy sama podstawa jest zbyt mała poczucie bezpieczeństwa u pracowników negatywnie wpływa na ich zaangażowanie. Mała podstawa, nawet gdy druga część poborów jest wysoka powoduje, że pracownicy stresują się, odczuwają wewnętrzną presję i zamiast większych efektów odnoszą liczne porażki handlowe. Warto zmienić strukturę. Pracownik może dostawać dokładnie tyle samo, a efekt będzie zupełnie inny. Większa podstawa w wynagrodzeniu daje poczucie większego bezpieczeństwa i zwiększa efekt docenienia, bo „w podstawie” jest po prostu więcej.  Nie jest prawdą, że będzie częściej chorował lub mniej pracował. Nieliczni wierzą w to rozwiązanie, ale potwierdzają to także inni przedstawiciele biznesu. Wysokie premie nie motywują do lepszej pracy, tylko do większej premii.

  1. Wykorzystywanie raportów.

Czyli wykorzystanie zasobów, które i tak się już przygotowało ;). Dość częstą praktyką w firmach jest pisanie raportów z zakończonych działań. Okazuje się, że nie wszystkie przedsiębiorstwa później je wykorzystują. Jednym z postulatów, które otrzymałem, jest właśnie sugestia, żeby wykorzystywać raporty do poprawy działań a nie tylko do zwiększania ilości dokumentów w firmie. Myślę, że to bardzo proste rozwiązanie. Nauka na błędach to nie wstyd! Właśnie ich korekta to rozwój!

  1. Informacja.

a) informacja o celu

Pracownicy lepiej się angażują, gdy mają wyjaśniony cel. Szanuj każdego i tłumacz mu. Warto poświęcić minutę na wytłumaczenie zadania i jego celu. Wynikająca z tego świadomość pracownika o potrzebie wykonywanych obowiązków daje większe zaangażowanie. To procentuje dalej.

Swego czasu krążyła pewna historia o pracowniku NASA. Otóż spytano go przy czym pracuje:

-Przy lotach kosmicznych – brzmiała dumna odpowiedź.

– A co Pan tam robi? – spytano z zaciekawieniem. Pracownik z niezmienną powagą odpowiedział:

– Czyszczę toalety. 😉

On wiedział, że jego praca, choć drobna i niezauważalna jest potrzebna i przyczynia się do …wysłania rakiety w kosmos. Dzięki temu czuł się elementem czegoś wyjątkowego. Warto dawać pracownikom poczucie większego sensu pracy. To nie tylko angażuje ale i jak widać może również nobilitować i dawać poczucie większej wartości.

b) komunikuj, jak najszybciej informację zwrotną

Warto też na bieżąco sprawdzać wykonanie pracy i jak najszybciej dawać informację zwrotną.  Zasada szybkiej informacji zwrotnej jest tu bardzo istotna.  Każdy może robić błędy. Zgodnie z modelem PDCA (Plan Do Check Act) im szybciej skorygujemy niewłaściwe działania, tym dla procesu będzie lepiej.

  1. Praca nad sobą.

Jedna z osób napisała mi o pracy nad sobą. Wow! To jedna z najciekawszych 1%-owych zmian, które można zrobić  i nie tylko w obszarze zaangażowania personelu. Wczoraj słuchając jednego podcastu usłyszałem piękną sentencję:

„Tylko prostak obwinia innych, mądry szuka błędu w sobie.”

Bardzo mi się to spodobało. Może faktycznie nie zawsze pracownik jest winien. Może sam niewystarczająco dobrze mu wytłumaczyłem jego zadania? Albo nie dałem mu wystarczającego wsparcia w jego naukę? Warto o tym pomyśleć.

  1. Słuchanie.

To też piękna 1%-owa zmiana. Więcej słuchaj. Ściągnij koronę mędrca. Mniej mów i więcej słuchaj pomysłów innych. Zachęcaj pracowników do wyszukiwania własnych pomysłów. Nie wydawaj autorytarnych poleceń a np. pytaj jak Pan/i by to zrobił/a?  Słuchaj a pracownicy sami zaczną się więcej angażować w to co robią.  Tomasz Zieliński – fantastyczny trener uważa, że nie ma osób trudnych czy gburowatych są tylko …niewysłuchane.  Uczestniczyłem w jego szkoleniach i wierzę, że ma rację. Przyznam jednak, że umiejętne słuchanie nie jest proste 😉 Spróbuj, kogoś słuchać z zaangażowaniem, nic nie sugerując ani nie podpowiadając, skupiając się na drugiej osobie.  Ok. Na początek bądź dziś choć o 1% lepszy w słuchaniu niż wczoraj! 😉

 

Na dziś to tyle. Za nadesłane inspiracje dziękuję: #EwaBlonska, #MaciejTurek, #MaciejPogocki, #MarcinJaniec, #TadeuszJozefowski, #AndrzejWlodarski i #ArturTrzebinski.

Kupuj z tego co chcesz. Każda porada jest gratis 😉 Jeżeli masz swojego faworyta wśród powyższych punktów to skomentuj go.  Ciekaw jestem, który to?

Jak masz jeszcze jakieś pomysły to napisz do mnie : biuro@tomasz-miler.pl

Chętnie coś tu jeszcze dopiszę.

#Tomek Miler